"To Lubię 2" Kolekcja Antoniego Żabczyńskiego

Kolekcja pana Antoniego Żabczyńskiego to imponujący zbiór dzieł głównie polskich malarzy związanych z Pomorzem. Chociaż sam kolekcjoner jest wielkim miłośnikiem Mazowsza (...) to Trójmiasto powinno być mu wdzięczne za zbiór obrazów poświęconych tematyce bliskiej jego mieszkańcom. A. Żabczyński jest znawcą malarstwa a także wspiera młodych twórców, w jego kolekcji znajdziemy nie tylko obrazy przedwojennych czy powojennych autorów, ale też młodych, współczesnych twórców, którzy umiłowali sobie akt, pejzaż czy malarstwo nawiązujące do symbolizmu i impresjonizmu.

Wystawa jest zatem hołdem złożonym tradycyjnemu malarstwu, sięgającemu korzeniami do Maneta, Courbeta, Corota, a na gruncie polskim - Kossaka (sceny Dariusza Aniszewskiego z końmi), Pankiewicza, Chełmońskiego czy Gierymskiego. W postawie twórców zaproszonych do wystawy znaleźć można tendencję do silnej estetyzacji, dążenie do kultu piękna w klasycznym jego wydaniu. Zatem pojawiają się pieczołowicie namalowane dłonie ze smukłymi palcami, przywołujące na myśl renesansowych czy fin de siecleowych twórców; akty malowane w duchu Matisse’a, kolory z palety Vuillarda. Wystawa to dowód na to jak silnie zakorzeniona jest tradycja malarstwa końca XIX wieku w młodych twórcach, ale też jak piękne i silne w swoim wyrazie potrafią być obrazy malarzy z pierwszej i drugiej połowy XX wieku na gruncie trójmiejskim.

W kolekcji A. Żabczyńskiego prym wiodą jednak pejzaże. Swoją klasą dorównują najznakomitszym mistrzom. Przykład? Malarstwo Wiktora Koreckiego, a w szczególności prezentowany na wystawie pejzaż Stożki na rozlewiskach . Ten niewielki, mierzący 11 x 14 cm obraz olejny na tekturze budzi respekt. Whistlerowski kolor – subtelna szarość ni to zmierzchu ni świtu zabiera odbiorcę w świat natury, który trudno znaleźć w erze postępu technicznego. Podobnie doskonały jest Iwan Trusz i jego obraz Pejzaż z Capri . Błękitne wzgórza i wysepki na pierwszym planie i morze, boskie morze...

Jest zatem wystawa To lubię - druga edycja - wspaniałą podróżą po malarstwie XX wieku. Poczynając od akwareli Zygmunta Karolaka, pejzaży z końmi Dariusza Aniszewskiego po pełne miękkiego światła obrazy Stanisława Mazusia, Marka Okrassy i niepokojące obrazy młodszego pokolenia: Joanny Rusinek i Filipa Kalkowskiego. Jest też próbą, rodzajem podsumowania pokoleń artystów uprawiających malarstwo pejzażowe, rodzajowe i akty. Cechą wspólną zdaje się być subtelność, tradycyjnie (Kant) pojmowany kanon piękna i wątek tradycji.

/Agata Nowosielska/

Wystawa objęta honorowym Patronatem Posła do Parlamentu Europejskiego p. Jana Kozłowskiego