Lodz_Kaliska-_Parada_Wieszczow

"Łódź Kaliska. Parada Wieszczów / The Prophet's Parade.”

40.00 zł

Publikacja wydana przy okazji wystawy "Łódź Kaliska. Parada Wieszczów."
7 kwietnia – 4 czerwca 2017

Organizator wystawy: Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie
Kurator: Monika Małkowska
Teksty: Monika Małkowska, Agnieszka Florentyna Pawlak, Zofia Łuczko, Marek Janiak, Ewa Nowina-Sroczyńska
Wydawca: Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie
Tłumaczenie angielskie: Agnieszka Łowczanin, Marcin Turski
Projekt graficzny i skład: Ryszard Bienert
Zdjęcia: Łódź Kaliska, Marek Janiak, Andrzej Świetlik, Adam Rzepecki, Andrzej Wielogórski, Zofia Łuczko i Sławomir Bit
ISBN: 978-83-8040-031-3

„Radość niszczenia jest równocześnie radością tworzenia” – to jeden z bon-motów Michaiła Bakunina, teoretyka anarchizmu z połowy wieku XIX. Ten oto myśliciel mógłby napisać wstęp do wystawy Łodzi Kaliskiej oraz zanalizować ich postawę pod kątem przydatności dla rewolucji.
Jakiej?
Z pewnością skierowanej przeciwko kapitalizmowi (zwłaszcza współczesnemu), odbierającemu jednostce wolność rozumianą jako pełny i swobodny rozwój potencjału fizycznego, intelektualnego i moralnego.
We współczesnej sztuce polskiej przewijają się/pojawiają postaci będące w opozycji do obecnego systemu ekonomicznego, do porządków i układów neo-kapitalistycznego państwa tworzonego trochę na chybił-trafił.
Ale tylko Łódź Kaliska dotyka ważnych problemów dotkliwie i prześmiewczo, miękko i wyraziście. Bez dydaktycznego smrodku, bez zapalczywości, bez osobistych powodów.
Oni rewidują Polskę bawiąc się w Polskę.
Nie mają zakresu historycznego ani tematycznego.
Co im wpadnie w sokowirówkę pomysłów, staje się materią koktajlu pitego jednym haustem, do upojenia. Bo jak zabawa, to zaba…wa!
Jak wiadomo, gry i zabawy rozwijają świadomość, uczą kreatywności, umiejętności współpracy oraz społecznych postaw. W kontekście współczesnego społeczeństwa zwanego wysoko-ucywilizowanym (cokolwiek by to nie znaczyło), w istocie złożonego z bytów pojedynczych, egoistycznych, aspołecznych i nihilistycznych, droga obrana przez członków ugrupowania Łódź Kaliska jest tyleż outsiderska i niegdysiejsza, co niosąca otuchę – że tak jeszcze można.
„Czy pani jeszcze może…?” pytał Zenon Laskowik panią Pelagię (Bohdana Smolenia) w Kabarecie Tey, na co pani Pelagia ochoczo odpowiadała: „No pewnie, że mogę!”
Oni – Łodzianie – też jeszcze mogą.
Pomimo całkowitej zmiany politycznego i ekonomicznego kontekstu. Pomimo upływu lat. Pomimo to, że z młodzieńców stali się dziadkami.
Nadal się bawią. Wciąż mogą.
/Monika Małkowska, Szarża na tle wieszczów/

Dodaj do koszyka