Artysta

Malczewski, Jacek

Wyrastające z tradycji późnego romantyzmu i realizmu malarstwo Jacka Malczewskiego, związane z rozwijającymi się na przełomie XIX i XX w. symbolizmem i wczesnym ekspresjonizmem, odnosi się w swej bogatej i skomplikowanej z reguły ikonografii do spraw tak istotnych jak śmierć, sztuka religia i patriotyzm.

Jacek Malczewski (1854 - 1929) urodził się w Radomiu, w zubożałej rodzinie ziemiańskiej. W 1871 r. zamieszkał w Krakowie, gdzie uczęszczał do gimnazjum Św. Jacka, a następnie studiował w Krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, u Feliksa Szynalewskiego, Władysława Łuszczkiewicza i Jana Matejki. W latach 1875-77 przebywał w Paryżu, studiował w tamtejszej École des Beaux-Arts m.in. w pracowni Ernesta Lehmanna. W ciągu całego życia dużo podróżował, bywał we Włoszech (1880, 1890, 1906), Monachium (1885-86, 1892) we Francji, Azji Mniejszej ect. W latach 1896 -1900 był profesorem krakowskiej SSP, a następnie ASP (w latach 1911 - 1922). Wystawiał w kraju i zagranicą, m.in. w Wiedniu, Monachium, Berlinie, Rzymie i wielokrotnie w Paryżu. Jego pierwsza wystawa indywidualna miała miejsce we Lwowie (1903), kolejne m.in. w Warszawie (1910), Poznaniu (1925), Lwowie (1926) i w Krakowie (1929).

Otrzymał wiele nagród i medali, m.in.: złoty medal na Wystawie Światowej w Berlinie, srebrny medal na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 r., nagrodę Polskiej Akademii Umiejętności (1902), order Polonia Restituta (1921).

Malczewski stworzył kilka tysięcy prac o różnorodnej tematyce: portretów, przedstawień baśniowo-fantastycznych, martyrologicznych, patriotycznych i symbolicznych. Inspirowały go problemy egzystencjalne, eschatologiczne, także dotyczące powołania artysty. W pierwszym okresie twórczości malował głównie kompozycje realistyczne ukazujące losy zesłańców polskich na Syberii oraz obrazy historyczne. Z czasem - pod wpływem tendencji modernistycznych - zwrócił się ku alegorii, symbolizmowi, sięgając do inspiracji baśnią, literaturą (głównie poezją romantyczną) tworząc własny, oryginalny styl malarski. Swoją artystyczną indywidualność zaznaczył w sposób szczególny w realizacjach wielkich malarskich cykli: "Introdukcji", "Melancholii" i "Błędnego Koła".

Dwa lata temu w związku z wystawą jego dzieł w Paryżu w Musee d'Orsay, komisarz ekspozycji Henri Loyrette pisał: (...) nazywanie go "symbolistą" nie wyjaśnia wszystkiego, albowiem w jego sztuce uderza przede wszystkim, że mitologia, nadnaturalność, i fantasmagorie wplatają się w codzienną banalną rzeczywistość w sposób doskonale naturalny, jak gdyby nigdy nic. To będzie jednym z kół napędowych surrealizmu - to czyni Malczewskiego jednym z wielkich prekursorów sztuki XX wieku (...). Lecz zabieg ten nigdy nie staje się zwykłą zabawą w grę znaczeń ani łatwym i mechanicznym efekciarstwem; u Malczewskiego znajdujemy zawsze napięcie epiczne, refleksję polityczną i żyłkę polemisty; stawia on pytania zasadnicze, zastanawia się nad pozycją artysty w świecie, usiłuje odczytać rozmaite strony własnego ja, organizuje strumień wypływających z jego mózgu niezapomnianych wizji, a przy tym ani na chwilę nie przestaje być malarzem.

Wystawa Jacka Malczewskiego złożona z ponad 60 obiektów (w tym ok. 50 obrazów olejnych, oraz kilkunastu gwaszy, szkiców i akwarel) jest największym, dotychczas, pokazem dzieł artysty ze zbiorów Lwowskiej Galerii Sztuki w Polsce oraz jedną z najobszerniejszych, w ciągu ostatnich kilkunastu lat prezentacją jego malarstwa.

Lwowska Galeria Sztuki posiada znaczną kolekcję dzieł malarza, obejmującą wszystkie okresy jego twórczości. Składa się ona z 68 obrazów i szkiców oraz 18 rysunków i akwarel. Galeria Miejska we Lwowie już w 1908 r. posiadała 29 obrazów i szkiców artysty reprezentujących jego ponad trzydziestoletni wówczas dorobek. Do zbioru tego dołączone zostały prace pochodzące m.in. z kolekcji Piotra Dobrzyńskiego, Ukraińskiego Muzeum Narodowego, Lubomirskich, hr. Leona Pinińskiego. Znajdują się wśród nich dzieła takie jak: "Matka Boska" z 1874, "Poranek" z 1891 r.; prace z lat 1900 - 1910: "Autoportret z faunami", "Chrystus w Emaus", "Pieta", "Eloe", "Zatruta Studnia". Chlubą galerii jest także kolekcja autoportretów artysty, spośród których trzy przedstawiają artystę jako Chrystusa (z lat 1909 -12): "Chrystus w Emaus", "Chrystus przed Piłatem", "Chrystus i Samarytanka".

Paweł Huelle „Świadek egzystencji”. Erotyczne rusałki

Wydaje się, że Jacek Malczewski należy do najsumienniej opisanych artystów polskich. Dziesiątki artykułów, setki przyczynków, kilkanaście wydawnictw katalogowych i kilka książek o charakterze monograficznym - oto obfita przestrzeń intelektualna, której treścią stały się niezwykłe, intrygujące wizje malarza.

Co więcej, zainteresowanie jego twórczością nie było - jak choćby w przypadku Norwida - "późnym odkryciem wnuków". Obszerne i dociekliwe teksty towarzyszyły Malczewskiemu od jego pierwszych wystaw, a śmierć malarza bynajmniej nie stanowiła tu cezury. Dorobek artysty - szacowany przez znawców na około dwa tysiące obrazów - nie poszedł w zapomnienie i nigdy nie znalazł się w tak zwanym czyśćcu historii. Wojenna, a potem stalinowska katastrofa wstrzymały wprawdzie na czas pewien swobodny dyskurs o wszelkiej - nie tylko przecież Malczewskiego sztuce - ale jej oddziaływanie na wyobraźnię kolejnych pokoleń Polaków było nieustanne i bezdyskusyjne. Nie ograniczało się przy tym do wąskiego kręgu badaczy i specjalistów. Począwszy od lat sześćdziesiątych, kolejnym wystawom i publikacjom towarzyszyło ogromne zainteresowanie społeczne.

W ostatnich dwóch dekadach inspiracje Malczewskim odnotować można było w tak różnych dziedzinach sztuki jak malarstwo i poezja śpiewana. Obrazy Zbysława Marka Maciejewskiego czy ballady Jacka Kaczmarskiego stanowią przykład zupełnie odmiennych, a przecież głębokich więzi z twórcą "Sztuki w zaścianku" czy "Wigilii na Syberii". Fundamentalne już dziś prace Kazimierza Wyki, Agnieszki Ławniczakowej, Andrzeja Jakimowicza, Jadwigi Puciatej- Pawłowskiej, Teresy Grzybkowskiej czy Leszka Libery - współtworzą niezwykle bogaty, a przy tym wielowarstwowy komentarz do autonomicznego świata malarskiej wyobraźni Jacka Malczewskiego.

Jak zawsze w takiej sytuacji można postawić nieco prowokacyjne pytanie o to, czy w tej wielkiej księdze interpretacji i komentarzy pozostało jeszcze jakieś miejsce do wypełnienia. Słowem, czy dzieło artysty - tak wielokrotnie i tak wszechstronnie poddane opisowi i analizie - jest jeszcze w stanie nas zaskoczyć? Ujawnić nieoczekiwane czy też raczej - niedostrzegane dotąd treści i znaczenia?

Chimery, fauny, harpie

Twierdzącą odpowiedź przynosi esej Marii Janion "Między śmiechem a śmiercią", pomieszczony w ostatniej książce autorki, zatytułowanej "Żyjąc tracimy życie". Wybitna znawczyni polskiego romantyzmu i jego jawnych bądź pośrednich manifestacji we współczesnej kulturze, skierowała swoją uwagę na leśmianowską "równość świata i zaświata" w twórczości Malczewskiego. Rusałki, chimery, fauny i harpie pojawiające się w jego pejzażach i portretach z obsesyjną regularnością, dla wszystkich właściwie badaczy i odbiorców tego malarstwa, stanowiły poważne wyzwanie interpretacyjne. Tym większe, że artysta umieszczał je w przestrzeni realistycznego, czasem nawet naturalistycznie ujętego pejzażu polskiej wsi, w krajobrazie - mówiąc słowami Adama Heydla - "w którym nic nie uderza". Dla Ławniczakowej jest w tym zderzeniu pewna sprzeczność, którą Malczewski podnosi do rangi własnego stylu. Według Puciatej-Pawłowskiej - "pretekst do przedstawiania alegorii marzeń, personifikacji złudzeń". Słowem są rusałki, tak jak późniejsze fauny, harpie i chimery znakiem symbolicznym, przywołanym i wprowadzonym przez artystę pretekstowo, by za ich pomocą zakomunikować własne stany psychiczne, przemyślenia, refleksje. Fakt ten był zresztą dla wielu współczesnych krytyków Malczewskiego - jak choćby Chwistka - koronnym argumentem obniżającym wartość jego sztuki - bardziej anegdotycznej i literackiej niż malarskiej. (fragment tekstu z katalogu wystawy „Jacek Malczewski w zbiorach Lwowskiej Galerii Sztuki” wydanego przez PGS w roku 2002).

Wystawa: "Twórczość Jacka Malczewskiego w zbiorach Lwowskiej Galerii Sztuki". Idea wystawy - Zbigniew Buski. Kuratorzy: Igor Chomyn, Czesława Podrucka. Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie 2 - 30 lipca 2002 r. Po ekspozycji sopockiej wystawa prezentowana była m.in. w Olsztynie, Książu, Bydgoszczy, Stalowej Woli, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi, Kielcach i Legnicy.